Uwaga / praktyka
30 Metrów: Klub Dżentelmenów i Nocnych Marków
Jeśli pasmo 20 metrów to głośny festiwal, to „Trzydziestka” (10 MHz) jest kameralnym klubem jazzowym, gdzie przy wejściu obowiązuje selekcja. To pasmo specyficzne, wąskie i niesamowicie satysfakcjonujące dla tych, którzy nie lubią przekrzykiwania się w eterze.
Dlaczego to pasmo jest inne niż wszystkie?
Żadnego gadania (No Phone Zone): Zapomnij o mikrofonie. Tutaj panuje żelazna zasada: tylko CW i emisje cyfrowe. Dzięki temu, mimo że pasmo jest wąskie jak nitka (tylko 50 kHz!), zawsze znajdziesz kąt dla siebie. Tu rządzi kultura i stukot klucza telegraficznego. Oaza spokoju: Nawet gdy na innych pasmach trwa wojna o każdy herc, na 30 metrach zazwyczaj panuje spokój. To idealne miejsce na pewne podanie CQ bez obawy, że ktoś „przykryje” Cię kilowatami mocy. Martwa strefa (Dzień). W ciągu dnia to pasmo kapryśne. Zasięg to zazwyczaj 2000 - 2500 km, ale przez martwą strefę możesz nie usłyszeć nikogo z własnego kraju. Sygnał po prostu przeskakuje nad Polską i ląduje gdzieś w głębi Europy.
Magia nocy. Bilet na inne kontynenty.
Gdy słońce idzie spać, 30 metrów budzi się do życia w wielkim stylu. Globalny zasięg. Nocą pasmo otwiera się na DX-y (łączności międzykontynentalne). To wtedy masz szansę na te legendarne, dalekie łączności, o których inni tylko marzą przy głośnym SSB na niższych pasmach. Stabilność. To pasmo często „trzyma” propagację lepiej niż wyższe częstotliwości, gdy aktywność słoneczna spada.