Uwaga / praktyka
160 Metrów: Top Band – Królestwo Nocy i Gigantów
To najniższe pasmo amatorskie, które rządzi się własnymi prawami. Tutaj technologia spotyka się z magią, a gabaryty anten potrafią przyprawić sąsiadów o zawrót głowy.
Pasmo Ciemności
W dzień 160 metrów praktycznie nie istnieje - warstwa D jonosfery działa jak gąbka i pochłania wszystko. Prawdziwe życie zaczyna się dopiero po zachodzie słońca. Nocny Monolit: Gdy zrobi się ciemno, pasmo otwiera się na oścież. Słyszysz stacje bliskie, odległe o setki kilometrów i te z drugiego końca świata - wszystko naraz. Warunek konieczny: Aby to poczuć, musisz mieć pełnowymiarowe anteny. Dipol na to pasmo ma około 80 metrów długości. To już nie jest zabawka, to konkretna konstrukcja.
Wyzwanie DX: Tylko dla Wybranych
Zrobienie dalekiej łączności (DX) na Top Bandzie to radiowy odpowiednik zdobycia Mount Everestu. Pionowa moc: Żeby Cię usłyszeli w USA czy Japonii, potrzebujesz wysokich, pionowych anten nadawczych (verticali), które „plują” sygnałem nisko nad horyzontem. Usłyszeć nieuchwytne: Nadawanie to tylko połowa sukcesu. Prawdziwi mistrzowie budują kilkusetmetrowe, niskoszumowe anteny odbiorcze typu Beverage. Bez nich sygnał od korespondenta utonie w szumie, zanim zdążysz zareagować.
Atmosferyczny Jazgot
Musisz wiedzieć, że 160 metrów to pasmo "elektryczne". Sezon burzowy = Przerwa w pracy: Wyładowania atmosferyczne są tu bezlitosne. Jedna burza trzy kraje dalej potrafi wygenerować taki huk w głośnikach, że praca staje się niemożliwa. To pasmo kocha zimowe, mroźne noce, gdy atmosfera jest spokojna.